Moje ulubione cytaty

To jest wpis gdzie gromadzę sobie cytaty. To taka forma notatnika żebym mógł sobie je przypomnieć gdy nie będę miał pod ręką laptopa. Ponieważ będzie to w necie to może ktoś na to zajrzeć choć nie wierzę żeby przy content shocku przez przypadek ktoś tu trafił. Ale z ciekawości jak tu trafisz to napisz mi krótką wiadomość na dominczak.w@gmail.com 🙂 Może być z samym „tematem” treści „wszedłem na wpis o cytatach”. Ja będę wtedy wiedział jak w rzeczywistości wygląda ruch organiczny w necie 🙂

Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.

Oscar Wilde

Cytat o armii i wojsku

„Kto nie karmi własnej armii, karmi cudzą”

Napoleon

W sumie to żałuję, że nie mam przeszkolenia wojskowego. Znaczy trochę mam, ale musiałem za to zapłacić z własnej kieszeni. Bo przez kilka lat ćwiczył nas ex-komandos. I muszę przyznać, że bardzo mnie to cieszyło. Spotykaliśmy się w grupie innych „wykształciuchów” żeby poobijać sobie gęby. I każdy wychodził szczęśliwy. Ten strzał endorfin!

A ile kosztowało żeby się obeznać z bronią palną… Pierwszy czas kiedy wziąłem do ręki Glocka, Kałacha czy Glauberyta był totalnym szokiem. Oto w rękach trzymałem śmiercionośne narzędzie. Coś czym naprawdę można zrobić krzywdę. Byłem wprost sparaliżowany. A co dopiero żeby skutecznie się tym posługiwać.

Cytaty o strategii

„Strategia to ciągłe zadawanie pytań”

Colin S.Gray

Ten cytat wyłuskałem z książki Jacka Bartosiaka i Piotra Zychowicza „Nadchodzi trzecia wojna światowa”. Wydaje mi się zbieżny ze słowami Heraklita z Efezu „Pantha Rei”. Ja w swojej szkole rysunku ciągle musiałem zmieniać strategię. Co 10 lat wszystko od nowa. Owszem podstawa programowa pozostawała ta sama, alfabet rysunkowy był wciąż ten sam ale to już jest taktyka. Może to jest dobry moment żeby przytoczyć słowa Sun Tzu :

„Strategia bez taktyki jest najwolniejszą drogą do zwycięstwa. Taktyka pozbawiona strategii jest zgiełkiem poprzedzającym klęskę”

Sun Tzu

Na początku wyznaczyłem sobie cele strategiczne a potem obłożyłem to taktyką. I już myślałem, że teraz będzie to samograj gdy nagle okazało się, że zmieniło się otoczenie biznesowe i stare założenia przestały działać. Pamiętam jak strasznie każdy z nas dbał o to żeby jego unikalny program nie wyszedł poza ramy pracowni. Pisząc w liczbie mnogiej mam na myśli siebie i moich konkurentów.

Teraz po latach widzę jakie to było nieskuteczne. Przykładem może być pewna uczennica Ela, która żeby wkupić mi się w łaski przyniosła nieproszona cały materiał innego kursu rysunku. Ja tego nie potrzebowałem bo wszystko wymyślam sam (choć też zastanawiam się nad prawdziwością tej tezy). Teraz na rynku są tysiące książek, artykułów czy filmów na YT o rysunku i …

… i nikt tego nie robi. Nasze dyski pełne są materiałów! Ja mam np. jakiś kurs języka szwedzkiego. Zgrałem go sobie kiedyś od nie wiem kogo. Pomyślałem, że nauczę się tego języka bo był czas, że intensywnie jeździłem do Szwecji na ryby. Ile razy zajrzałem do tego … zero! I gdzieś znów trafiłem na całkiem ciekawy cytat”

„Samodyscyplina jest bardzo ciężka a niektórzy twierdzą, że jest niemożliwa”

Czy jest niemożliwa … tego nie wiem. Ale dopóki nie przeczytałem tego cytatu to faktycznie była niemożliwa. Jeżeli już po coś sięgałem to tylko wtedy kiedy ogarniał mnie lęk albo kiedy sytuacja stawała się krytyczna! Ale z takich rzeczy które można byłoby określić „ważne i przydatne ale nie jakieś zbytnio konieczne” to nie udawało mi się zrealizować.

Read more

Rysunek – to kocham, to lubię

rysunek wielka pasja

Rysunek to niewątpliwie moja pasja. Już za chwilę rozpocznie się tegoroczny Inktober i znów będzie miesiąc wspaniałej rysunkowej przygody. W zeszłym roku zrobiłem wszystkie 31 dni. W tym roku też zamierzam. Rysunek mnie odstresowuje. Kiedy siadam nad kartką papieru przechodzę w inny wymiar.

Rysunek 1 bombki na choince

Jak to wygląda kiedy ma się rysunkową pasję. Przeczytaj to :

Były święta. Choinkę mamy zawsze naprzeciwko dużego okna . Kiedy przychodzi dzień w bombkach odbija się niebo i to co za oknem.

Siedziałem w fotelu obok bożonarodzeniowego drzewka i zdychałem z przejedzenia. Gdzieś w tle toczyły się rodzinne rozmowy. Kiedy zwyczajowo zeszły na politykę to się wyłączyłem. No i co by tu porobić fajnego. Wtedy spojrzałem na odbicie w bombce najbliżej mnie. I właśnie sobie zdałem sprawę, że nigdy tego nie narysowałem. Poszedłem po szkicownik i tak postały dwa szybki szkice studialne bombek.

rysunek bombki na choince

Kiedy zrobiłem pierwszy rysunek bombki zapragnąłem więcej. Postanowiłem zdjąć jedną z choinki i położyć ją na kafelkach.  Zrobiłem to całkiem rozmyślnie. Bombkę położyłem tak żeby nie było widać zaczepu. Położyłem ją też w bliskim sąsiedztwie fug między płytkami. W ten sposób otrzymałem bardzo ciekawe odbicie. 

Tak sobie myślę że byłoby to też świetne studium do perspektywy rybiego oka. Jeżeli też chcesz się pobawić takimi obserwacjami idź do miejsce w którym trzymacie bombki i pobaw się odbiciami.

Kto ja jestem? Zobacz Video

Na tym Video jest mnie dużo. Na okładce tego filmu też jestem ja. A materiał zrobiony został na Dominiadzie – czyli naszym wakacyjnym rysowaniu.

Rysunek 2 Kościół Sakramentek - Dominiada

Wojciech Domińczak rysunek

Rynek Nowego miasta w Warszawie to dla mnie miejsce szczególne.

Tutaj przychodziłem ze swoimi uczniami już od roku 1997. Ma to miejsce jakąś taką swoją magiczną moc. 

Dominiada w 2020 roku była właśnie tutaj. I ja wtedy wysiedziałem tę prackę. Rysunek ten został wykonany cienkopisem na papierze w kolorze kawy z mlekiem. Dla wydobycia bieli użyłem białej kredki.

Kościół Sakramentek to jeden z dwóch obiektów o tym kształcie w Warszawie. Drugi to Kościół Bernardynów na Czerniakowie. Kiedyś Słup (Ludomir Słupeczański) organizował tam plener. Ja źle sprawdziłem adres i w końcu nie dotarłem na miejsce i narysowałem Katedrę Św. Ducha, A to jest obiekt obrządku Polskokatolickiego. Też fajny. Ma kompletnie inny charakter bo raczej jest w stylu bizantyjskim.

Rysunek 3 - cykl Sosny Polskie - Soczewka

jak narysować drzewo

Nie ukrywam, że rysunek plenerowy kręci mnie najbardziej. To ujęcie pochodzi znad zalewu w Soczewce.

Kandydaci na architekturę

kandydaci na architekturę

Kandydaci na architekturę – tutaj wpiszę użyteczne informacje które zbierałem z egzaminów na architekturę od 1993 roku. Niektóre z nich są nieuświadomione a zbierają największe żniwo niezdanych egzaminów. Większość myśli że nie dostała się dlatego, że źle coś narysowała a to nie tak. Jeżeli nie będziesz wiedział o czym mowa to polegniesz. Ale ja tu opowiem o wszystkim. A więc po kolei …

Spis treści

Umiejętności kandydata na architekturę

Spis umiejętności kandydata na architekturę :

  • umiejętność „ładnego” rysowania
  • widzenie przestrzeni i operowanie nią
  • kreatywność

Umiejętność ładnego rysowania

nauka rysunku kandydaci na architekturę
Rysunek Macieja Stępniaka - kreatywne rozwiązanie ilustracji do tekstu. Próbny egzamin na architekturę,

Nauka rysunku dla kandydatów na architekturę

Można powiedzieć, że to podstawa. Jest to prawda. Jest to również umiejętność która podstawą zostanie, nawet jeżeli Twój poziom rysunkowy będzie zaawansowany.

Można to porównać z umiejętnością pisania na maturze – jest wymagana ale nie decyduje o tym że się ją zda.

Kurs na architekturę musi więc obejmować znacznie więcej. Tak jak na maturze tak na egzaminie na architekturę liczy się treść – sedno. Umiejętność przedstawienia tego o co prosi komisja. I warto nachylić się nad znanymi słowami:

„W każdym pytaniu jest odpowiedź” 

Dlatego szukaj jej w opisie egzaminu przed – w zasadach rekrutacji jak i w trakcie – w zadaniu które dostaniesz. 

A czy są rysujący architekci?

Jest ich cała masa, wystarczy, że wspomnę takie nazwiska :

  • prof. Konrad Kucza Kuczyński – mój Dziekan – mistrz graficznej interpretacji
  • Ryszard Rogala – fantastyczny akwarelista
  • dr. Michał Suffczyński – wzór niedościgniony w ołówku i akwareli
  • Tomasz Trzupek (którego miałem okazję uczyć 🙂  – świetny malarz który łączy ze sobą nowoczesność i przestrzenność
  • i wielu, wielu innych

Każdy z nich operuje innym ale i fantastycznym stylem.

Porównywanie rysunku na Akademii Sztuk Pięknych z rysunkiem na architekturze jest jak porównywanie jazdy figurowej na lodzie z hokejem. I jedni i drudzy jeżdżą na łyżwach ale zupełnie po co innego  

Ludomir Słupeczański

Widzenie przestrzeni i operowanie nią

Ten akapit poprzedziłem znanym na Wydziale Architektury cytatem „Słupa” – czyli wykładowcy w Katedrze Rysunku WAPW.

Pan Ludomir jeszcze dużo więcej opowiadał o tym. Miał cały wywód na temat tego co znaczy „ładnie narysowane”

W tejże katedrze rysunku miałem przyjemność być Asystentem Stażystą w latach 1998-2004. Mówiło się wtedy że my rysujemy wykorzystując

Analizę struktur wewnętrznych

I tak właśnie rysuje architekt. Tak rysują kandydaci na architekturę. Rysunek w pierwszej fazie jest potrzebny po to żeby ćwiczyć pewną predyspozycję – widzenie przestrzenne.

Jeżeli na tym etapie stwierdzisz że sześciany, bryły platońskie czy pokazywanie tego co jest niewidoczne cię nie kręci to nie ma się co pchać w tym kierunku.

Kreatywność a rysowanie

próbny egzamin na architekturę - rysunek kreatywny
Rysunek kreatywny Łukasza"Platzka" Stępnika - swego czasu zajął on I miejsce na architekturze

Architekt musi być kreatywny!

Siada do pustej kartki papieru i wymyśla. Ale mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Parafrazując znanego mema :

Amerykańscy naukowcy odkryli, że kreatywności można się nauczyć

Co więcej powstało na ten temat mnóstwo prac naukowych. Sam miałem to na wykładach na Uniwersytecie Warszawskim.

Uczenie kreatywności to bardzo złożony proces. Ja po gruntownym przeszkoleniu siebie na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej i na Uniwersytecie Warszawskim już wiem jak to robić. Przykładem niech będzie wybitnie kreatywna praca Łukasz Stępnika którą tu możesz obejrzeć.

Inni kreatywni kandydaci na architekturę

ładna akwarela
kurs dla kandydatów na architekturę

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Czy w takim razie rysunek odręczny jest zbędny?

To jest takie pytanie które kandydaci na architekturę zadają mi kiedy dowiedzą się, że rysunek na egzaminie to jak umiejętność pisania na maturze. 

Ale zaraz przychodzi myśl … zaraz zaraz ale na maturze można brzydko pisać i dostać wysokie procenty. Wystarczy, że będzie czytelnie.

Kandydaci na architekturę w pewnym momencie staną się studentami architektury i wtedy zobaczą że jest to kierunek interdyscyplinarny. Z jednej strony są to studia artystyczne a z drugiej jest mechanika budowli. Z jednej strony jest polot i kreatywność a z drugie prawo i ekonomia – pieniądze inwestora.

Jest więc tak, że warto dobrze rysować :

Warto dobrze rysować żeby sprawnie pokazać sedno, ideę

Nie jest tajemnicą, że najwyższe noty dostają Ci którzy są kreatywni i świetnie rysują. Nie można tylko bazować na jednym elemencie z tej pary.

Dwa najważniejsze czynniki wpływające na ocenę

Zawsze zastanawiałem się co jest nie tak z Egzaminem na architekturę. Miałem na kursie rysunku osoby wybitne – świetni rysownicy, doskonale widzący przestrzeń, kreatywni i nietuzinkowi.

Przez cały rok dostawali genialne noty. Szli na egzamin i … 7/200 ???

Znowu ktoś kto kompletnie się nie starał i nawet nie wybierał się na architekturę dostawał się z jedną z najlepszych not.

Jak zdajesz na architekturę krajobrazu to pójdź sobie rekreacyjnie na egzamin na architekturę.

Tak doradziłem Kasi a Kasia poszła na egzamin na architekturę. I zajęła siódmą pozycję. Potem chodzi i wkurzała ludzi śmiejąc się …

„Nieźle, nie zrobiłam nawet jednego zadania przygotowującego do egzaminu na architekturę a tak wysoko sie dostałam”
Potrzebowałem obserwacji piętnastoletnich żeby ugruntować sobie takie przekonanie :
 
Dwa najważniejsze czynniki decydujące o tym że ktoś się dostanie na architekturę to: trafienie w temat i gusta komisji.
Potwierdzeniem tych słów był przypadek z bodajże 2014 roku.

 

Górski case

Celowo zmieniam imię i nazwisko człowieka. 
Otóż miałem ucznia, który stwierdził, że pójdzie sobie na egzamin na architekturę będąc w I kl. LO.  Jak postanowił tak zrobił. Szokiem dla wszystkich było jego dostanie się na studia (przy założeniu, że z matury i to podstawowej dostaje minimum – 30%)
 

W drugiej klasie rozbija bank

Dla przećwiczenia sobie egzaminu poszedł też w II kl. LO. I tu sprawa okazała się jeszcze ciekawsza – zajął I miejsce po części praktycznej. Do tego stopnia poszło mu dobrze, że dostał 195/200 a druga osoba na liście miała 155/200. 
 

Za to w trzeciej klasie …

Nadeszła klasa maturalna. Nasz bohater był nie do pobicia podczas próbnych egzaminów na kursie na architekturę na który uczęszczał. Wykazywał się wielką kreatywnością, logiką , sensownością przedstawienia. Świetnie rysował realistycznie ale był tez doskonały w interpretacjach. I …?
Nie dostał się! Wtedy to po raz pierwszy zauważyłem jaki wpływ na egzamin na architekturę ma gust komisji!!!
Widziałem co zrobili Ci którzy dostali najwyższe punktacje i mogłem porównać z tymi najniższymi. 
 

Radek poszedł na egzamin na architekturę w roku kolejnym.

 
Szoku ciąg dalszy! Nie przeszedł wtedy nawet do drugiego etapu. Pojawiły się nawet opinie jakoby to odgrywali się na nim członkowie komisji za to, że maił czelność iść na egzamin w II klasie LO.  Oczywiście nie ma takiej opcji bo egzamin na architekturę jest anonimowy.
 

Co wydarzyło się kiedy do egzaminu na architekturę podszedł po raz piąty

 
Radek nie dawał za wygraną. Trzy lata po maturze znów podszedł do egzaminu na architekturę. I znów zajął I miejsce!
Miałem wtedy pewność. W zależności od tego kto jest w komisji rekrutacyjnej taki jest jego punkt widzenia. Przychodzi z konkretnym mindsetem i filtrami. Przez nie będzie patrzył na rysunki kandydatów na architekturę.
 
Po latach dowiedziałem się na zajęciach na Uniwersytecie Warszawskim jak działa ten schemat. To pozwoliło mi na opracowanie bardzo ciekawej metody jak sobie z tym radzić.
 

 

Nie Na Temat