Inktober – co to jest?

Inktober – czyli rysowanie w Październiku, technikami mokrymi. Jest to połączenie wyrazu Ink (atrament/tusz) + October (Październik). Pierwszy Inktober odbył się w 2016 roku. Od tego czasu co roku tysiące rysowników chwyta za pióra lub stalówki i rysuje. We wrześniu pojawia się lista tematów które rysuje się codziennie. Autorem Inktobera jest Jake Parker ( linki do oficjalnych stron) Niżej mnóstwo przykładów.

Moje dwa najświeższe przykłady rysunków cienkopisem

Kiedy piszę ten artykuł Inktober właśnie trwa. Zamieszczam dwa moje rysunki z dnia 4 i dzisiejszego.

Jak przygotować się na Inktober?

Opiszę swój przykład ponieważ to będzie konkretne.

Podczas 31 dni w Październiku zużyjesz dużo materiałów. Warto zawczasu zadbać o odpowiednią ich ilość. Odpowiednią znaczy 100% tego co uważasz że będzie przydatne + 30% na niespodzianki. W moim przypadku są to takie materiały:

  • Kartki A3 o gramaturze 250g – dlaczego aż tak wysoka gramatura? Lepiej się na nich pracuje. Kartki kupiłem na Allegro – od razu 100 sztuk w paczce – starczy na dwa Inktober-y
  • Cienkopisy – ja osobiście używam UniPiny o grubościach 0.1 0.3 0.5 0.8 – starczają na bardzo długo. Poza tym nie odbarwiają się pod wpływem wody czy alkoholowych flamastrów
  • Promarkery – Warm Grey i Cool Grey – mam do nich sentyment i ich używam. Używałem też Copic ale za szybko mi schodziły i bardzo drogo wychodziły.
  • Stalówki + obsadki – klasyczna technika.
  • Tusz – Kuretake Sumi Ink “Black” – fajne ponieważ dają mocne czernie.
  • Art Pen Rottring – Ja mam ich kilka – EF, F, B, M na początek polecam EF – jeżeli masz jeszcze ciężką łapę 😉 z czasem zapragniesz grubszych
  • Ołówki B a nawet H – żeby nie brudziły kartki. Bardziej miękkie ołówki mogą utłuścić kartkę a potem takie miejsce nie przyjmuje tuszu czy lawowania.
  • Pedzelki – takie jak do akwareli, ale drobne – 1,2, 3,5 – ja teraz spojrzałem – mam Renesans-y. Nie są to wybitne pędzelki ale do tuszu i atramentu nie muszą być.
  • Patyczki do szaszłyków – tak, nimi też rysuję , dostaje się wtedy fajną kreskę. Bardzo specyficzną. To są takie zwykłe patyczki kupowane w supermarketach. Są najlepsze.
  • Mam jeszcze tusze Kuretake – białe, szare i srebrne. Kupiłem ale wykorzystałem tylko biały. Jest fajny i dobrze kryje.

Pamiętaj o zasadzie :

Nie liczy się różdżka, liczy się czarodziej

Najważniejsze w Inktoberze

Zarezerwuj sobie czas. I nie na zasadzie “jak znajdę czas to porysuję” – nie, nie znajdziesz. Tu przywołam cytat Franka Herberta autor Diuny. Cytat który wydał mi się wybitny dlatego go zapamiętałem.

Ludzie podatni są na te najstraszliwszą chorobę umysłu jaką jest oszukiwanie samych siebie

Frank Herbert

Ja Inktobera mam wpisanego w Planach Noworocznych. Wiem, że jest to święty czas rysowania. Październik jest pod niego ustawiony. Ale mam jeszcze kilka innych zasad :

  • Wiem, że wykonanie jednej porządnej pracy dziennie jest ciężkie – daję sobie więc czas na dokończenie niektórych nawet do Grudnia. Tak było na przykład z tym rysunkiem niżej wykonanym metodą dot-work. Metoda niepotrzebna, za długa, zbyt angażująca ale ile dała frjady 😉

Praca kropkowana zajęła kilkadziesiąt godzin. Praca flamastrowa kilkanaście minut – widać nawet pociągnięcia.

  • inną zagadnieniem które zawsze sobie zakładam jest – co chcę osiągnąć artystycznie ? co mam ochotę porysować
  • Bardzo ważnym elementem Inktobera jest to, że oprócz tego, że sprawia mi frajdę to jeszcze dostaję komplet prac które potem staną się prezentami dla przyjaciół i rodziny a że mam ich sporo to wszystkie szybko rozdaję no chyba, że …

Fan który kupił jeden rysunek

W zeszłym roku zrobiłem pracę pt “CORAL” i tak się komuś spodobała, że postanowił ją kupić. Dlatego zarezerwował ją sobie dużo wcześniej zanim poszłaby gdzieś tam. Ja za taki rysunek biorę 2000 zł. A była to ta konkretnie praca:

rysunek na sprzedaż grafika na sprzedaż - piórko

Oczywiście zgodziłem się na taką cenę ponieważ żebym wewnętrznie czuł że coś jest warte 2000 zł to musi spełnić te trzy elementy:

  • Muszę wewnętrznie czuć że mi “wyszło”
  • Musi mieć to odpowiednią jakość warsztatową
  • Musi być w to włożone serce a nie praca zrobiona dla beki. A taki też mi się zdarzają np tak jak te dwie niżej. Zrobione w 20-30 minut

To jak to jest z tą wyceną sztuki?

Tak sobie pozwolę na moją obserwację w tej kwestii.

Gdyby wyceniać sztukę po liczbach godzin spędzonych nad nią to Malewicz za swój czarny kwadrat na białym tle musiałby wziąć niewiele. I w ogóle niewiele byłoby to warte bo spędził nad tym mniej czasu niż artyści przedstawiający. Ale gdyby teraz wystawiono to dzieło na aukcję to zgaduję że osiągnęło by kwotę 200 mln $. Bo to jest kamień milowy w sztuce awangardowej. Można by powiedzieć po współczesnemu ma USP – Unique Selling Proposition.

No ale gdyby teraz ktoś namalował czarny kwadrat na białym tle to też by zbił fortunę? W żadnym razie. Może dostałby z 600 zł gdyby ktoś chciał powiesić sobie to jako aranżacja wnętrza.

Na tak wysoka kwotę Malewicza złożyłoby się kilka czynników – USP, Nazwisko, Fame dzieła, Czas.

To dlatego Tytus Brzozowski sprzedał na aukcji w Agraart swoją akwarelę za 57.000 zł I tam też nie liczy się ilość godzin. Tam jest USP, Rosnący Fame artysty i wyjątkowo udana praca.

A ja dlatego że jestem zwykłym artystą który nie pokazuje żadnej unikalnej formuły sprzedaję dużo taniej 😉 Moją unikalnością jest tylko nazwisko. Zna mnie bardzo dużo osób dlatego zawsze znajdzie sie ktoś kto będzie chciał. A że rysuję nie za dużo to trochę jest tak jak z trochę rzadszym winem.

Może też wystąpić sytuacja taka jak z Gerhardem Rihterem – on sprzedaje swoje płótna za kilkadziesiąt milionów EUR. Jest żyjącym artystą! Gdyby w tym samym czasie młody artystą pociągnął farbę dechą po płótnie tak jak Gerhard to dostałby 600 zł 😉

A gdyby Papież Franciszek namalował akwarelę która byłaby szpetna i kiczowata to osiągnąłby cenę dość wysoką.

Inktober - pierwsza zrobiona przeze mnie praca

Już rok wcześniej miałem usiąść do Inktobera. Niestety ale rozchorowałem się ciężko i poza jednym dniem gdzie zrobiłem szkice, nie powstało nic więcej. 

W kolejnym roku postawiłem sobie cel – zrobię wszystkie 31 tematów. I żeby wspomóc się i ostro zmotywować wziąłem temat, który miał mnie zajarać. Padło na rysowanie ryb ponieważ lubię je bardzo. W ten sposób powstał “Szczupak”. Dodatkową frajdą było podarowanie go mojemu przyjacielowi.

Jak powstaje cykl rysunków?

Kiedy w tym roku pomyślałem o Inktoberze to nagle wpadłem na pomysł żeby były w nim pewne cykle. I tak właśnie powstał Szczupak nr.2. Inktober jest tak skonstruowany, że zawsze da się podciągnąć jakiś temat pod szczupaka 😉 

W tym roku był temat SPLAT – Plusk. No i już szczupak wali ogonem w taflę jeziora. I przy okazji jest to doskonały temat do przećwiczenia pryskających kropel wody. Bo mimo tego że coś tam narysować potrafię to umiejętność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją cały czas utrzymywać na odpowiednim poziomie.

Lubię jak przyrasta rysunków

To co polecam innym bo i mi to pasuje to rozkładanie sobie tego co już zrobiłem. Zakładam sobie cel “Inktober XXXX – zrobić wszystkie tematy” 

Nie zakładam jednak że będzie to zrobione w trakcie 31 dni. Wiem że nie dam rady bo czasami jestem zmęczony a czasami proza dnia codziennego wygryw.

Inktober 2021 Examples

Czy Inktober Crisp może być tak?

A czemu nie!

Nie do końca jestem pewny czy kruchy – CRISP po angielsku może oznaczać kruche skalne podłoże. I szczerze mówiąc nadal tego nie wiem. A jeżeli Ty wiesz to napisz mi to proszę w komentarzu do tego wpisu. Nauczę się czegoś nowego.

Inktober - Risk

Jak rysować skały

Dodaj komentarz